Non possumus: cena wolności w stanie wojennym
W czasach, gdy w Polsce nadchodził stan wojenny, jeden z gorzowskich działaczy opowieścią o strachu, odpieranych atakach i duchowej sile narodu ukazuje, co kosztowała wolność i jak Solidarność utrzymała nadzieję na jej odzyskanie - aż do 1989 roku. Non possumus.
Non possumus: cena wolności w stanie wojennym. Fot. podgląd. Pexels.
Narrator wspomina okres stanu wojennego w Polsce jako czas brutalnych represji i zamrożenia społeczeństwa, które wiernie stawiało opór, mimo iż państwo sięgało po dekrety i siłę wojskowych. Opisuje początki lat 80. i to, jak w Gorzowie oraz na wsi narastała opozycja wobec komunistycznego reżimu, prowadząc do zorganizowanego ruchu Solidarności oraz do wielkiego pragnienia wolności, które zrodziło nadzieję na zmianę. Skutki politycznych decyzji, likwidacja urzędów, zwolnienia i donosicielstwo w administracji, tworzyły atmosferę strachu i napięcia, z którego ludzie próbowali się wyzwolić poprzez działalność społeczną i duchową.
Wspomnienia dotyczą także codzienności w okresie przed wprowadzeniem stanu - obawy, plotki o planach władz oraz osobiste ryzyko związane z zaangażowaniem w ruch solidarnościowy. Wydarzenia nocą 12-13 grudnia 1981 r. zostały opisane jako moment, kiedy państwo wystąpiło ze swoją siłą przeciw obywatelom: czołgi, milicja, przerwane łączności i masowe aresztowania.
Autor relacjonuje osobiste konsekwencje: utratę stanowiska, wysiedlenie z domu i konieczność prowadzenia nowego życia w warunkach ograniczeń i niepewności.
Mimo duchowego i organizacyjnego wsparcia, m.in. w duszpasterstwie akademickim i w ruchu ludowym, ludzie nie poddali się. Po latach trudów, wraz ze zmianami roku 1983, narrator podejmuje prywatny trud - prowadzi kiosk w Gorzowie wraz z żoną i angażuje się w pomoc osobom prześladowanym oraz w środowiskach neprawicowych działających poza oficjalnym obiegiem. Tekst podkreśla także długotrwałe konsekwencje stanu wojennego: ofiary, internowania, bieda i regres gospodarczy, które jednak nie zdołały zniechęcić ludzi do walki o wolność.
Na koniec autor przywołuje wspólne wysiłki narodu prowadzące do odzyskania niepodległości w 1989 r. i akcentuje, że wolność nie przychodzi bez odwagi i stałości - słynne zdanie “Non possumus” stanowi jego motyw przewodni. Tekst składa się z osobistej refleksji nad ceną wolności, które trzeba było zapłacić w imię niezależności i godności obywateli, a także z apelem o czuwanie nad losem własnego kraju w obliczu nowych wyzwań.
rd
Materiał opracowany przez redakcję Gorzów Alert112 w oparciu o informacje dostępne publicznie.
Informacje nie zawsze pochodzą bezpośrednio od służb ratunkowych, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za dokładność źródeł zewnętrznych.
Coś się nie zgadza? Napisz do nas






